piątek, 26 kwietnia 2013

Blue&Brown



Witajcie ponownie!


Znowu nazbierało się tych zaległości ale ostatnio mniej przesiadywałam przed komputerem i zwyczajnie nie miałam kiedy pisać postów na blogu. Pogoda dopisuje to i poza domem jest się częściej:) Dzisiaj przygotowałam stepy makijażu z krótkim opisem, który wykonałam tydzień temu. Do dzieła!



1. Nałożyłam białą kredkę i roztarłam ją palcem.




2. Na powiekę ruchomą, nakładam jasny niebieski pomijając kącik wewnętrzny.




3. Kącik wewnętrzny zaznaczam bielą. Łączę z niebieskim, który nałożyłam wcześniej.




4. Załamanie powieki zaznaczam czekoladowym brązem i blenduję do góry kierując się lekko do kącika wewnętrznego. Dolną powiekę zaznaczam ciemniejszym brązem i perłową bielą.




5. Rysuję kreskę eyelinerem.




6. Tuszuję rzęsy, doklejam połówki, linię wodną zaznaczam białą kredką i makijaż oka gotowy!



Całość



 
Produkty jakich użyłam do wykonania makijażu:


Twarz:
*podkład Maybelline,
*puder sypki Kobo,
*bronzer Honolulu.
Oczy:
*Biała kredka Essence,
*niebieski i czekoladowy brąz paleta Sephora,
*biały, biały perłowy, ciemny brąz Inglot 373, 120, 329.
*eyeliner Essence,
*maskara Astor.
Usta:
*Paleta Sephora.



Natalia

7 komentarzy:

  1. Piękny makijaż. Perfekcyjne wykonanie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Turkusowy cień pięknie podkreśla tęczówkę :). Ubóstwiam Twoje brwi! :) Pozdrawiam :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S.Zapomniałam napisać,że to przyjemność móc obserwować Twojego bloga :).

      Usuń
  3. Przepiękne makijaże:)U mnie niebawem odbedzie się konkurs na najfajniejszy makijaż wieczorowy i fantazyjny więc zapraszam niebawem do udzialu bo masz talent:)
    i obserwuje:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny make up, mogę śmiało powiedzieć że będę tutaj częściej zaglądać.
    B
    R
    A
    W
    O

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapraszam na rozdanie 4 sleek-ów, weź udział a wszystko może się zdarzyć :)
    buziaki

    http://makijazzowo.blogspot.com/2013/05/rozdanie-4-palety-sleek-ow.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Z brązem jeszcze turkusu nie łączyłam, chyba czas spróbować :)

    OdpowiedzUsuń