Niestety jesień daje o sobie poznać.. szaro-buro, spadające liście z drzew... jest to pora roku która źle sprzyja na moje samopoczucie. Rzadko kiedy zdarza sie piękna, kolorowa, złota jesień. Dzisiejszy makijaż będzie w kolorach przysłowiowej jesieni. Ciemny fiolet, który kojarzy mi sie ze ślwką węgierką. Miedź i bordo, złoto z kolorowymi liśćmi.
Dobra, dosyć tych wywodów;D
Dobra, dosyć tych wywodów;D
krok po kroku
1. Przyklejam taśmę(tak jak widać na zdjęciu). Na wcześniej nałożoną bazę pod cienie z Artdeco, aplikuję cień Last Dance.
2.Wewnętrzny kącik pokrywam kolorem brudnego fioletu Unexpected.
3. Bardzo ciemnym fioletem Drama Queen i pędzelkiem do blendowania, zaznaczam zewnętrzną część powieki. Przy tej czynności czystym pędzelkiem i odrobiną pudru sypkiego rozcieram granicę cieni.
4. Coś nie spodobało mi się w kąciku wewnętrznym ( kolory za bardzo zlewały się ze sobą). Pokrywam złotym pigmentem Liquid Gold. Rysuję kreskę.
5. Przechodzę do malowania dolnej powieki miedzianym cieniem ( INGLOT 605) i bordem (INGLOT 450).
6. Linię wodną zaznaczam czarną kredką. Tuszuję rzęsy i standardowo przyklejam sztuczne.
Do następnego
Natalia





