Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Coś do ust - pomadki Hean

Jak mogliście zobaczyć na Fp, otrzymałam jakiś czas temu paczkę od firmy Hean. Dzisiaj chce Wam przedstawić część kosmetyków, które miałam już okazję przetestować. Mowa o pomadkach Vitamin Cocktail oraz Classic Colours Festival.
Wcześniej miałam już okazję korzystać z kosmetyków tej firmy lecz były to pojedyncze produkty.
Marka Hean ma szeroki wachlarz kosmetyków kolorowych, dzięki którym możemy wyczarować cały makijaż twarzy. Możemy również znaleźć produkty do pielęgnacji, ale przejdźmy do sedna czyli do naszych szmineczek.

 Na pierwszy ogień pójdzie Classic Colours Festival

Opis produktu ze strony sklepu Hean. 
 Najpopularniejsza pomadka marki Hean teraz jeszcze bardziej kremowa!
Odżywcza formuła anti-age z kompleksem regenerującym Dermaceride, witaminą E i wyciągiem z kiełków pszenicy intensywnie nawilża i wygładza naskórek ust, nadając im piękny kolor. Specjalne mikrosfery poprawiają trwałość pomadki i nadają ustom jedwabistą gładkość. Aksamitnie kremowa formuła oparta na bazie najwyższej jakości naturalnych wosków Carnauba i pszczelego oraz olejku rącznikowego sprawi, że Twoje usta będą wypielęgnowane i kusząco lśniące. Szczególnie polecana dla przesuszonych ust.Zawiera filtry ochronne UVA i UVB.

 Piękna, głęboka, winna czerwień, czyli kolor, który nigdy nie wyjdzie z mody. Bardzo intensywny, napigmentowany kolor. Na ustach trzyma się dosyć długo, nie waży się, nie odczuwam lepkości ust.
Kolejnym plusem jest cena pomadki: 11.99zł i bardzo szeroki wybór kolorów.
więcej na stronie sklepu>>KLIK<<

 

Vitamin Cocktail

 Opis produktu ze strony sklepu Hean.  
 Ultragładkość i SuperkolorWitaminowy koktail ukryty w pomadce

Bogata odżywcza formuła z witaminami A, E, C i F oraz masłem Shea pielęgnuje i odżywia naskórek ust. Pomadka o przedłużonej trwałości świetnie utrzymuje kolor na ustach, nadaje im delikatny połysk. Idealnie kremowa w aplikacji. Zawiera filtry ochronne UVA i UVB.
Gama 30 kolorów.

Odcień jasnego, brudnego różu. Kolor ten będzie pasował praktycznie do każdego makijażu. 

Kolejny odcień to oranż. Dosyć odważny kolor i na pewno nie nadający się dla każdego. Posiadaczki olśniewająco białego uśmiechu bez problemu mogą sobie pozwolić na taką propozycję na ustach.

 Ostatni kolor to odcień tzw. nude. Gdyby nie wykończenie perłowe, na ustach wyglądałby jak korektor. Nie jestem zwolenniczką bladych, trupich ust. Do propozycji makijażowych- owszem, do codziennego używania raczej nie. Oczywiście jeśli chodzi o mnie.

Podsumowując: Tutaj znalazłam minusy produktu, niestety kosmetyk na moich ustach nie trzyma się długo. Tym bardziej, że jak wspominałam w swoim pierwszym filmiku Tag Jesienny, że malując usta później zapominam nanosić poprawki, więc jeśli już wykonam makijaż ust to oczekuję dłuższego efektu. Nieestetycznie zbiera się, szczególnie kolor#29 Macchiato. Być może nie przygotowałam dobrze ust do tego koloru.
Podkreśla każdą skórkę, mowa tutaj również o kolorze #29.

Plusem jest tak samo cena czyli 12.99zł. Co prawda nieco droższa ale dla mnie jakością się różnią. Bardzo szeroka gama kolorystyczna. Dostępne w sklepie internetowym Hean>>KLIK<<


Więcej produktów firmy Hean --->>SKLEP HEAN  

https://www.facebook.com/heankosmetyki?fref=ts

  

 Zapraszam 

 ↓↓

http://instagram.com/naataaliaa2503#


Dziękuję za uwagę i do następnego:*

 

Natalia


 

niedziela, 27 października 2013

Glazel Visage - Make-up Anti-age& Super Finishing Powder

W ostatnim poście pisałam głównie o cieniach firmy Glazel Visage.
Dzisiaj skupię się na dwóch produktach tej właśnie marki. Jak wiecie dosyć niedawno otrzymałam paczkę w której między innymi otrzymałam puder sypki oraz podkład.

Podkłąd Make-up Anti-age

Opis produktu ze strony Glazel:
Perfekcyjne krycie już przy jednej warstwie. Dzięki specjalnej formule umożliwia długotrwały mat, kontrolując wydzielanie sebum.
Pozwala skórze swobodnie oddychać, nie obciąża jej i nie zatyka porów.
Zastosowanie specjalnej siateczki mikroprzestrzennych silikonów sprawia, że skóra staje się jedwabiście gładka.
Po nałożeniu jest praktycznie niewidoczny dla oka.
Nie brudzi ubrań. 


Opakowanie: Podkład jak widać na zdjęciu jest w szklanej buteleczce z zakrętką w której dodatkowo jest szpatułka, dzięki której jest nam wygodniej wydobyć produkt. Na pewno wygodniejszy sposób niż w podkładzie Revlon w którym trzeba się "namachać" żeby wydostać podkłąd ze słoiczka. Czyli w tym przypadku mamy jakąś kontrolę do wydobycia fluidu.
Pojemność standardowa jak w innych podkłądach czyli 30ml.
Kosmetyk ma konsystencję kremową oraz jedwabistą.
Aplikacja jest przyjemna i łatwa przy użyciu palców, gąbeczki czy pędzla. Nie zostawia smug.Świetnie stapia się ze skóra. Wystarczająco kryje nie pozostawiając efektu maski. Jak pisałam w poście o kremie matującym >>KLIK<< borykam się z nadmiernym wydzielaniem sebum. Po stosowaniu tego podkładu nie zauważyłam błyszczenia się. skóry. 
Dostępność kosmetyków na stronie internetowej sklepu Glazel Visage.
Cena za buteleczkę to 39zł/30ml.
Podkład jest bardzo trwały( do 12 h). Po testowaniu jego stwierdzam, że za taką cenę trwałość produktu jest godna uwagi tym bardziej, że marka uznawana jest za profesjonalną. Na stronie firmy często możemy spotkać się z bardzo ciekawymi promocjami.
Podsumowując, podkład polecam osobom, które potrzebują większego zmatowienia czy średniego krycia. Osoby które mają cerę suchą, ten podkład może bardziej podkreślić suche skórki przy nosie czy na czole.
Ocena: 4+/5

Super Finishing Powder

Waterproof

Opis produktu ze strony Glazel:
Produkt, bez którego trudno się obejść. Profesjonalny puder utrwalający każdy makijaż. Szczególnie polecany do makijaży okolicznościowych (np. ślubnych czy fotograficznych). Ma niezwykle drobną strukturę, jest wodoodporny i świetnie sprawdza się w każdych warunkach.
Nie nadaje koloru, dzięki czemu jest polecany do każdego odcienia podkładu.
Zapewnia idealny mat i trwałość na wiele godzin. Bardzo wydajny.

Opakowanie to plastikowy pojemniczek z zakręcanym wieczkiem. Po odkręceniu znajduje się sitko. Niestety czasem przy odkręcaniu nie wielka ilość pudru może się wysypywać. Polecałabym nie zrywać taśmy całkowicie z sitka, ponieważ duża ilość będzie się wydobywać przez dziurki.
Pojemność pudru to aż 20g czyli sporo tym bardziej ze kosmetyk jest bardzo wydajny. Nie wielka ilość na pędzlu pozwala zmatowić, wykończyć makijaż. Jak w opisie od producenta, puder nie nadaje koloru jest transparentny i będzie się nadawał do każdego odcienia podkładu.
Dostępność: Glazel Visage.
Cena: 69zł/20g.
Podsumowując, podpisuję się pod opisem od producenta. Puder jest świetnym rozwiązaniem dla osób, które potrzebują odpowiedniego zmatowienia oraz utrwalenia na wiele godzin. Używam go nie tylko na większe wyjścia ale i na co dzień, szczególnie aplikując go na strefę "T" czyli na czoło, okolice nosa, brodę.
Ocena: 5/5

_________________________________


Glazel Visage 


 Strona internetowa firmy Glazel Visage.

Strona na Facebooku. 

Cennik

Jak w każdej recenzji są to moje osobiste odczucia i u każdego produkt inaczej może się zachowywać. Ja osobiście jestem zachwycona pudrem fixującym:) jestem z niego bardzo zadowolona.
A Wy posiadacie kosmetyki o których wspomniałam wyżej? Czy inne tej marki?
Dajcie znać w komentarzach, chętnie poczytam i dowiem się które polecacie bądź których nie:) 
Zapraszam na recenzję oraz makijaż wykonany cieniami Glazel Visage. >>KLIK<<


Pozdrawiam ciepło:*
 Natalia


poniedziałek, 14 października 2013

Glazel Visage- pierwsze podejście + recenzja

Jakiś czas temu dostałam wiadomość od firmy Glazel Visage, a dokładniej od bardzo sympatycznej Pani Karoliny, która w imieniu firmy zaproponowała mi współpracę. Oczywiście było to dla mnie miłym zaskoczeniem ponieważ wiele dobrego słyszałam o tych kosmetykach. Oczywiście się zgodziłam a dzisiaj przedstawię Wam pierwszy makijaż, który wykonałam głownie produktami, które otrzymałam od tej właśnie firmy.


Po otwarciu paczki pierwszą rzeczą, na którą zwróciłam uwagę byłą paleta cieni a na niej wygrawerowany napis. To na prawdę miłe i uznaję to za wielki plus. Taka paleta moim zdaniem wygląda bardzo profesjonalnie. Co do zawartości- dużym zaskoczeniem było jaka wielkość mają cienie. Są mniej więcej dwa razy większe od standardowych wkładów, np cieni od Makeup Geek czy Inglot.
Pigmentacja tych cieni jest zniewalająca. Niewielka ilość cienia wystarczy by pokryć całą powiekę i kolor jest już w pełni nasycony. Bardzo dobrze sprawują się przy rozcieraniu. Lekko osypują się. Konsystencja cieni (matowych, takie posiadam) jest delikatna, jedwabista, powiedziałabym nawet delikatnie jakby kremowa. Opakowanie plastikowe w środku z lusterkiem.
Jedyną wadą jaką zauważyłam jest brak nazw czy numerków.



Eye shadow Terracotta- cień wypiekany. Piękny, mieniący się kolor miedzianego złota o równie świetnej pigmentacji. Konsystencja tego cienia jest powiedziałabym- mokra. Można stopniować intensywność koloru, poprzez dokładanie.

Krok po kroku


1. Jako bazy używam białej kredki, którą rozcieram palcem.
2.Czerwonym kolorem zaznaczam prawie całą powierzchnię powieki ruchomej, poomijając kącik wewnętrzny i zewnętrzny.
3. Granatem zaznaczam kącik zewnętrzny, wyciągając go lekko w kierunku skroni. Łącze z wcześniej nałożoną czerwienią.


 4. Kącik wewnętrzny pokrywam cielistym kolorem wpadającym lekko w kolor brzoskwiniowy. 
5. Pięknym błękitem, zaznaczam i rozcieram kolor granatowy. Kieruję się nieco do kącika wewnętrznego. Tak jak widać na zdjęciu.
6. Dolną powiekę pokrywam złotym, wypiekanym cieniem (Glazel) i granatem z drobinkami(Make Up For Ever). Przestrzeń pod łukiem brwiowym wypełniam cielistym cieniem z My Secret 512.


7. Maluję kreskę i wypełniam linię wodną żelowym eyelinerem MakeUp Geek Immortal.
8. Tuszuję rzęsy i przyklejam sztuczne.


Produkty których użyłam:

Cienie Glazel Visage, MUFE
Liner MakeUp Geek
Kredka Chanel do brwi
Rzęsy Ardell Demi Wispies
Podkład Revlon Colorstay
Puder sypki Manhattan 
Usta Glazel Visage Diamond Lipgloss nr 16


Recenzja pozostałych produktów pojawi się za jakiś czas kiedy będę mogła napisać o nich coś więcej;)
__________________________________________________





Do następnego

Natalia

 

Klik w serduszko ------> MakeUp Geek

piątek, 4 października 2013

*RECENZJA* Pharmaceris T, Sebostatic - krem przeciwtrądzikowy matująco - normalizujący

Od jakiegoś czasu stosuję krem Pharmaceris T, Sebostatic - krem przeciwtrądzikowy matująco - normalizujący. Niestety od pewnego czasu borykam się z przetłuszczaniem skóry na twarzy, przez co zauważyłam u siebie wiele niedoskonałości takich jak wiele zaskórników oraz rozszerzone pory. Jest to dla mnie coś nowego bo do niedawna nie miałam żadnych problemów z cerą. Czym jest to spowodowane? Właśnie szukam przyczyny ale w między czasie próbuje jakoś walczyć ze świeceniem się. Otóż postanowiłam poszukać kremu, który w jakiś sposób upora się i zwalczy mój problem. W jednej z aptek wybrałam właśnie ten krem z nadzieją, że rozwiąże ten przykry stan mojej cery. Co prawda nie mam trądziku ale jednak zdecydowałam się na niego może ze względu na to, że choć trochę spowolni wydzielanie sebum.

 
Skład:
Aqua, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Butyl Methoxydibenzoylmethane, C12-15 Alkyl Benzoate, Cetyl Alcohol, Ethylhexyl Triazone, Glycerin, Potassium Cetyl Phosphate, Titanium Dioxide, Di-C12-13 Alkyl Tartrate, Octocrylene, Dimethicone, Sodium Polyacrylate, Piroctone Olamine, Vinyl Dimethicone/ Methicone Silsesquioxane Crosspolymer, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Propylene Glycol, Butylene Glycol, Allantoin, Alumina, Tamarindus Indica (Tamarind) Extract, Citric Acid, Ethylhexylglycerin, Arctium Majus (Burdock) Extract, Simethicone, Zinc PCA, Biotin, Phenoxyethanol, Chlorphenesin, Parfum.

Opis produktu ze strony wizaż.pl
Krem przeciwtrądzikowy matująco - normalizujący dzień - zawarte w kremie Octopirox i Tamarynda działają przeciwtrądzikowo i zapobiegają powstawaniu nowych zmian trądzikowych. Dzięki specjalistycznemu połączeniu kompleksu wyciągu z łopianu, biotyny i jonów cynku z mikrogąbeczkami o silnych właściwościach absorbujących, Krem skutecznie redukuje wydzielanie serum i skutecznie matuje skórę w ciągu dnia. Glucam R o silnych właściwościach nawilżających, wygładza i przywraca skórze utraconą elastyczność i miękkość naskórka. Dzięki zastosowaniu filtrów UVa i UVB krem rekomendowany jest do stosowania na dzień jako skuteczna ochrona skóry trądzikowej. Zawiera hipoalergiczną kompozycje zapachową.
Bez parabenów, alergenów, barwników. 



 Konsystencja kremu jest dosyć gęsta. Pierwsze moje odczucie było, że będzie ciężko i długo się wchłaniał, zostawi tłusty film i nie będzie się nadawał pod makijaż. Jednakże moja reakcja była mylna. Szybko się wchłonął i nie zostawił jak wcześniej wspomniałam- tłustej powłoki. Po aplikacji mogłam śmiało nałożyć makijaż.

Pojemność: 50ml.
Cena:37-40 zł.
Dostępność: Apteki z pułkami Pharmaceris.
Filtr:  SPF 20

Zalety:
-Higieniczne i wygodne opakowanie z pompką,
-Przyjemny zapach,
- nadaje się pod makijaż,
-nawilża,


Wady:
-Nie do końca matuje cere,
-Nie zapobiega niedoskonałościom.

Podsumowanie:
Krem w zastosowaniu nie odbiega od innych kremów, które stosowałam, Oczekiwałam być może zbyt dużych efektów i niekoniecznie trafiłam w produkt, który byłby odpowiedni dla mnie. Do użycia codziennego nadaje się całkiem dobrze lecz jeśli walczymy z trądzikiem bądź niedoskonałościami naszej cery zalecałabym sięgnąć po coś innego.
Ocena:4/5  
____________________________
Jest to moja opinia i nie u każdego tak może się zachowywać ten produkt.
Mieliście styczność z tym kremem lub innymi kosmetykami tej firmy?
Jeśli macie jakieś sposoby albo polecacie jakiś krem to dajcie znać:)

Mam nadzieję, że jakoś ta recenzja wyszła i nie zanudziłam Was:)


 Pozdrawiam


Natalia